Góry Świętokrzyskie

W weekend 9-10 lipca udało nam się nareszcie wybrać się na wycieczkę w Góry Świętokrzyskie. Po dwóch latach wyjazdów zagranicznych, które były trochę wymuszone okolicznościami, pojechaliśmy w pierwsze z miejsc, które jest podobne, mamy je na wyciągnięcie ręki, a nigdy go nie odwiedziliśmy. To nawet nie kwestia sytuacji „cudze chwalicie, swego nie znacie”. Bardziej… trochę widzieliście, dostrzegacie podobieństwa na papierze, a teraz, mając samochód i czas, chcecie to zbadać. Muszę przyznać, że przy okazji zwiedzania niemieckich gór budził się we mnie taki niegrzeczny, mały patriota mówiąc coś w stylu: „Hej, ja to gdzieś widziałam! I u nas było nawet LEPIEJ! A to to już w ogóle przereklamowane jest, phi… Dlaczego tutaj nawet nie ma napisów po angielsku? U nas są w trzech językach, a turystów zza granicy jak na lekarstwo…”. Zaczynam właśnie etap podróżowania po kraju. Bo mogę! Parę weekendów w roku! A po „świecie” będę jeździć głównie przy okazji okazji. Wydaje mi się, że podróżowanie za granicę nie jest teraz przesadnie bezpieczne.

Wyjazd w Góry Świętokrzyskie wymyśliłam podczas wycieczki na górę Brocken we wrześniu 2014. Masyw Harzu i nasze góry sporo łączy – mają swoisty „klimat”, podobne legendy, ciekawą historię z czasów pogańskich. Trudno uniknąć skojarzeń. Sobotnia wycieczka obejmowała dwie mini-wyprawy na Łysą Górę i Łysicę. Przy okazji odwiedzenia Łysej Góry przeprawialiśmy się przez Puszczę Jodłową, Klasztor Święty Krzyż, gołoborza, aby zawrócić po dotarciu do osady średniowiecznej w Hucie Szklanej. Łysicę odwiedziliśmy zaczynając drogę w miejscowości Święta Katarzyna. Poniżej +/- mapa z Endomondo (niestety przez chwile aplikacja straciła sygnał GPS i na mapie pojawiły się cuda).

Góry Świętokrzyskie

Mieliśmy całkiem niezłą pogodę. Prognozy nie były przesadnie optymistyczne. Faktycznie padało, ale przygotowana byłam na większy deszcz. Za każdym razem, gdy pogoda się psuła byliśmy akurat w kościele, w chacie w osadzie, bądź pod drzewami na szlaku. Chyba najgorsza sytuacja była chwilę po tym, jak dotarliśmy do klasztoru. Przeczekaliśmy największe opady, po czym udaliśmy się na taras widokowy na wieży. Co ciekawe – delikatnie mówiąc, wieża była dość przewiewna – ozdobne łuki nie miały okiennic, drzwi, nie były zasłonięte. W związku z tym wchodząc na taras po zachlapanej deszczem schodo-drabinie, z ciężkim aparatem na szyi i leciutkimi okularami przeciwsłonecznymi, szłam na czworaka i b. nieśmiało wstawałam opierając się o ścianę… Fajnie było:)

Góry Świętokrzyskie

Góry Świętokrzyskie

Góry ŚwiętokrzyskieDuże wrażenie zrobił na mnie malowniczy widok pól, które znajdowały się na stokach i w dalszej okolicy. Pięknie prezentowało się to zarówno z tarasów widokowych jak i z samochodu, gdy jechało się przez niektóre wsie w pobliżu gór.

Na terenie parku znajdowało się wiele tablic informacyjnych. Robiłam im zdjęcia, żeby przeczytać na spokojnie w domu, nie tracąc czasu w trakcie wycieczki.

Góry Świętokrzyskie

Gołoborze i panorama z Łysej Góry:

Góry Świętokrzyskie

Góry Świętokrzyskie

Bardzo polecam odwiedzenie osady średniowiecznej (strona internetowa). Podczas planowania wyjazdu nie wczytywaliśmy się dokładnie czym jest ten obiekt. W pierwszej chwili po dotarciu na miejsce zdziwiła nas cena biletów – 8 zł. Bardzo pozytywnie zdziwiliśmy się, gdy okazało się, że w każdej z chat osady przedstawiono atrybuty innej profesji. Co więcej do każdej z grup turystów podchodził pracownik przebrany w stroje nawiązujące do epoki i opowiadał w wyczerpujący sposób o danym zawodzie. Najlepiej ugościła nas Pani Zielarka dając odrobinę naparu z lubczykiem i opowiadając sporo niezobowiązujących ciekawostek o czymś w stylu medycyny naturalnej z ogródka.

Góry Świętokrzyskie

Góry Świętokrzyskie

Góry Świętokrzyskie

Jeśli chodzi o drogę na Łysicę – najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich – byliśmy nastawieni przede wszystkim na to, żeby dojść do celu, rozejrzeć się i wrócić – miało to być coś jak trening. Przydarzyła nam się ciekawa sytuacja. Schodziliśmy już szlaku, ktoś spytał nas o to, gdzie kupić bilety. Ten ktoś nie wiedział, że się znamy, ale ja wiedziałam. Prawie 300 km od domu spotkałam osobę mieszkającą kiedyś 5 km ode mnie, w momencie gdy ona wchodziła na szlak, a ja schodziłam. Do tego było sporo innych osób, którym można zadać to pytanie… fajny zbieg okoliczności, pokazujący, że świat jest mały.

Góry Świętokrzyskie

W niedzielę zwiedzanie nie trwało długo. Pojechaliśmy odwiedzić starówkę Kielc, rezerwat Kadzielnia i zobaczyć Dąb Bartek w Zegnańsku. Miasto podobało nam się. Spotkaliśmy nawet kamienicę, która w zabawny sposób nawiązywała do katalońskiego modernizmu. Biorąc pod uwagę osobiste doświadczenia mogliśmy się z tego trochę pośmiać…
Góry Świętokrzyskie

Góry Świętokrzyskie

A propos rezerwatu, myślę, że dobrze opisze go tekst zamieszczony na tablicy informacyjnej przy wejściu.

„Rezerwat przyrody nieożywionej „Kadzielnia” utworzony w 1962 roku, obejmuje swym zasięgiem najwyższą część skalnego ostańca tzw. Skałkę Geologów (295 m.n.p.m.) wznoszącą się nad nieczynnym kamieniołomem. W wyrobisku odsłonięty jest profil skał liczących sobie poonad 359 milionów lat i należących do późnego dewonu. Są to skały pochodzenia morskiego reprezentowane przez różnorodne odmiany wapieni oraz margle, zawierające szczętki gąbek, koralowców, mszywiołów, ramienionogów, ślimaków, głowonogów oraz ryb pancernych. W masywie skalnym Kadzielni widoczne są zjawiska tektoniczne, okruszcowane żyły kalcytowe, leje i kotły krasowe oraz jaskinie. Na terenie całego wyrobiska zinwentaryzowano 25 jaskiń. Najdłuższy system połączonych jaskiń: Odkrywców, Prochowni i Szczeliny na Kadzielni, zlokalizowany we wschodniej ścianie wyrobiska, poza terenem rezerwatu, udostępniony jest dla zwiedzających podziemną trasą turystyczną. Uzupełnieniem walorów geologicznych rezerwatu są cenne gatunki roślinności wapiennolubnej oraz  świat zwierząt reprezentowany m.in. przez nietoprze, pająki i chrząszcze.”

Jeszcze nie odwiedziliśmy jaskinii – ale postaramy się to nadrobić innym razem!

Góry Świętokrzyskie

Tablica informacyjna o Dębie Bartek podaje, że jego:

  • średnica na wysokości 1.3 m to 3.14m
  • wysokość to ok. 30m
  • obwód pnia przy ziemi to 13.40m
  • obwód na wysokości 1.3m to 9.85m
  • wiek według różnych źródeł to od 700 do 1000 lat

Dodatkowo na innej tablicy zamieszczono kalendarium wydarzeń związanych z dębem od 1829 roku. Z istotniejszych wydarzeń warto wymienić pożar, który uszkodził wschodnią część drzewa w 1905 roku, parę wichur, które odłamały konary drzewa oraz uderzenie pioruna z 1991 roku. Wspominano również o szeregu zabiegów odgrzybiających, instalacji podpór, badaniach itp.

Tutaj znajduje się informacja o najstarszych dębach w kraju. Oglądając Bartka, pan handlujący pamiątkami wspominał, że jeden z największych dębów niedawno został powalony przez wichurę, zaś inny został przez kogoś umyślnie podpalony… O Dębie Bolesławie i Dębie Chrobrym poczytacie tutaj ( 🙁 )

Góry Świętokrzyskie

Góry Świętokrzyskie

Przy następnej okazji (lub okazjach) musimy odwiedzić m.in. Ułęż, Chęciny, Jaskinię Raj, Sabat Krajno, Bałtów i jaskinie w rezerwacie Kadzielnia. Warto, warto… czemu nie?:)