Góry Harz

Pierwsze szukane przeze mnie hasło, które naprowadziło mnie na trop tych gór to „parki narodowe Niemiec”. Krótka analiza mapy pozwala ustalić, że Harsum od gór nie dzieli długi dystans – trochę ponad 100 km, czyli do 2 godzin drogi. Już w drugim tygodniu pobytu w Niemczech, 13 września 2014, wybraliśmy się na wycieczkę na Brocken – najwyższy szczyt masywu. Potem odwiedzaliśmy okolice Parku jeszcze 3 razy – z myślą o dolinie i tamie na rzece Bode, klifie zwanym Rabenklippe, niezwykłych ostańcach w Teufelsmauer, o miasteczku Wernigerode oraz o ponownym „zdobyciu” Brockenu inną ścieżką, w innych warunkach pogodowych. Ten wpis będzie opisywał wszystkie wycieczki poza tymi na Brocken.

Szukając informacji na temat Harzu spotkałam m.in. artykuł ze strony magazynswiat.pl, turystyka.bikeboard.pl i znajkraj.pl. Warto zapoznać się z ich treścią.

Harz

Góry Harz to masyw w środkowych Niemczech, na pograniczu Dolnej Saksonii, Saksonii-Anhalt i Turyngii. Obszar ten ma wyjątkowy klimat – zarówno związany z pogodą jak i nastrojem jaki buduje. Jeszcze przed pierwszą wycieczką dowiedzieliśmy się ciekawostki o tych górach od kolegów z pracy. Podobno wyjątkowa atmosfera tych gór związana jest z faktem, że to pierwsza wysoczyzna w Niemczech na południe od morza, przez co wytwarzają się tu specyficzne warunki pogodowe. Obszar ten bardzo często osnuty jest gęstymi mgłami. Wiele ciekawych informacji wiąże się z najwyższym szczytem masywu – górą Brocken.

W 2006 roku utworzono Park Narodowy Harzu. Przez terytorium parku przebiegała dawna wewnętrzna granica Niemiec (NRD i RFN). Po stronie NRD obszar był niedostępny dla obywateli, dzięki czemu w znacznym stopniu pozostał nienaruszony przez człowieka. Z Wikipedii:

Park obejmuje przekrój pięter wysokościowch Harzu, od lasów bukowych dolnego regla, przez górnoreglowe bory świerkowe, po roślinność subalpejską (!) na kopule szczytowej Brocken. Unikatem sa rozległe torfowiska górskie. Znaczna część lasów jest pozostawiona w stanie naturalnym, m. in. w lasach świerkowych centralnej części Parku zezwala się na naturalny rozwój gradacji kornika drukarza i nie zwalcza się tego gatunku, w wyniku czego wiele świerków zamiera, ale z punktu widzenia ekosystemu jest to mniej niszczące niż stosowane w lasach gospodarczych zwalczanie kornika przez wycinanie zasiedlonych świerków. W tzw. eksperymencie na Quitschenbergu wykazano, że las po gradacji kornika regeneruje się szybko i znacznie lepiej niż po próbach zwalczania kornika i następnie rozciągnięto tą politykę na większość lasów świerkowych Parku. Korniki są natomiast zwalczane w 500-1000 m strefie przy granicach Parku, aby zapobiec ich przedostawaniu się do sąsiednich lasów gospodarczych.

Teren parku leży na wysokościach od 230 m n.p.m. do 1141 m. Z mojego niefachowego punktu widzenia cechuje go bardzo zróżnicowany krajobraz. Każdy z naszych celów wycieczek zdawał się być innego typu. Zaskakująca była dla nas na przykład dość szybko zmieniająca się struktura lasu w dolinie rzeki Bode.

Istotne dla nas było również to, że: (z Wikipedii)

Park znany jest z realizacji projektu reintrodukcjirysia – od końca lat 90. wypuszczono 26 rysi (głównie potomstwo z ogrodów zoologicznych) przywracając ten gatunek faunie Harzu (na wolności urodziło się już ok. 90 kociąt). Prowadzone są też, na razie nieudane, próby reintrodukcji głuszca. Unikatem przyrodniczym Parku jest też występowanie żbika.

W trakcie wędrówek po Parku liczyliśmy na spotkanie osobnika któregoś z tych gatunków. W pobliżu klifu Rabenklippe dwa razy w tygodniu organizowane jest karmienie rysi z udziałem „widowni”. W naszym wypadku wystarczyło zjawić się na miejscu w sobotę około godziny 14.30 i obserwować.

Park zdecydowanie jest obszarem godnym uwagi chociażby ze względu na różnorodność krajobrazu, klimat i historię okolicy.

20 września – Teufelsmauer, Bodetal, Hexenplatz

Na wycieczki w góry Harzu zawsze wyjeżdżaliśmy około 5.30. Dzięki temu potencjalnie mieliśmy czas nawet na błądzenie. Zarówno Teufelsmauer jak i Bodetal znajdowały się w pobliżu miejscowości Thale (informacje o mieście po angielsku).

Nazwę Teufelsmauer można przetłumaczyć jako „diabelski mur”. Jest to formacja skalna złożona z piaskowca z okresu późnej kredy. Jej fragmenty tworzą tzw. wychodnie (czyli obszary gdzie skała wychodzi na powierzchnię) w trzech miejscach na odcinku 20 km.

Wynalazłam dwie legendy związane z Teufelsmauer, które z pomocą google translate tłumaczę (a raczej zgaduję) z języka niemieckiego. Obie są dość podobne:

  • Gdy za czasów Karolingów wprowadzano chrześcijaństwo na pogańskich ziemiach Saksonii, pojawiało się coraz więcej kościołów, kaplic i klasztorów. Diabeł obserwował to z rosnącym niepokojem i postanowił wybudować mur, by chronić swoje imperium przed rozprzestrzenianiem się wiary w Boga chrześcijańskiego. Wszystko co budował w trakcie nocy, w ciągu dnia ulegało zniszczeniu. Wreszcie diabeł zrezygnował po tym jak zdał sobie sprawę, że nie powstrzyma rozprzestrzeniania się chrześcijaństwa. Tylko kilka resztek muru przetrwało do tej pory.
  • Za pradawnych czasów, gdy Bóg i diabeł dzielili ziemię miedzy sobą, uzgodnili, że diabeł będzie miał prawo do obszaru, który stworzy w ciągu nocy, zanim usłyszy pianie koguta. Tej nocy, gdy diabeł rozpoczął budowę muru Teufelsmauer, stara kobieta wędrowała w pobliżu, aby sprzedać na rynku koguta. Kobieta potknęła się w ciemnościach przez co kogut zaczął piać. Diabeł usłyszał to i myślał, że jego czas minął. Ze złości rozbił większość muru, który udało mu się zbudować, a do dnia dzisiejszego pozostały jedynie fragmenty.

20 września, w dzień wyjazdu, miało być 25 stopni. O godzinie 8, o której przybyliśmy w pobliże Teufelsmauer, mogliśmy obserwować pierwsze przebłyski słońca i mgły nad pobliską miejscowością. Zdecydowanie dodało to uroku temu miejscu.

Teufelsmauer01

Teufelsmauer03

Teufelsmauer02

Teufelsmauer00

Około godziny 9 byliśmy w miejscowości Thale, w pobliżu Bodetal – czyli przełomu (tłum. dosł. doliny) rzeki Bode. Ciągnie się on na odcinku blisko 10 kilometrów, a jego wysokość to od 140 m do 280 m. Przełom można pokonać jedynie pieszo ze względu na wąskość szlaku i ochronę przyrody. Najpopularniejszy punkt obserwacyjny zlokalizowany nad przełomem to Hexentanzplatz (tłum. Parkiet Wiedźm) – płaskowyż 453 m n.p.m. Rzekomo jest to dawne miejsce pogańskiego kultu bogini lasu i gór (szczególnie w nocy 1 maja, podobnie jak na górze Brocken). Nazwa nie wiąże się ściśle z kultem, a z wydarzeniami, które miały miejsce w związku z próbami chrystianizacji Saksończyków przez Franków. Według tradycyjnych opowieści miejsce to było strzeżone przez wojsko, aby uniemożliwić odprawianie rytuałów, ale mieszkańcy przebierali się za czarownice „jeżdżąc” na miotłach, aby przegonić pilnujących miejsca Franków. Już od połowy XIX w. na Hexentanzplatz znajdował się hotel o tej samej nazwie. Obecnie zaaranżowano tu m.in. mały park tematyczny. Na płaskowyż można wjechać kolejką linową z miasta.

Bodetal02

Bodetal03

Bodetal04

Bodetal05  Bodetal07

Bodetal08

Bodetal09

Bodetal10

Bodetal13

Bodetal06

Bodetal14

Bodetal15

Bodetal16

Bodetal12

Bodetal11

Bodetal00

Bodetal01

Bodetal17

Bodetal (GPS nie rejestrował ścieżki poprawnie, więc poniższy wykres był edytowany ręcznie, rzeczywisty zapis jest tutaj )

27 września – Rappbodetalsperre, Wernigerode, Rabenklippe i Eckertalsperre

Głównym celem wycieczki 27 września było dotarcie do Rabenklippe na godzinę 14.30. Tak jak wspominałam, o tej porze organizowane było pokazowe karmienie rysi. Pozostałe punkty wycieczki były wybrane tak, aby zdążyć.

Rappbodetalsperre to tama na dopływie rzeki Bode. Na miejscu byliśmy przed godziną 8. Do zobaczenia jej skłoniły mnie zdjęcia z Google Maps. Dzięki temu, że wyruszyliśmy wcześnie na wycieczkę mogliśmy podziwiać mgłę unoszącą się nad tamą ze wspaniałym porannym oświetleniem.

Rappbodetalsperre01

Rappbodetalsperre02

Rappbodetalsperre00

W Wernigerode byliśmy przed godziną 10. Jest to jedno z wielu malowniczych miasteczek zlokalizowanych w pobliżu gór Harzu. Przede wszystkim zainteresował nas drewniany ratusz w stylu gotyckim oraz zamek wybudowany pod koniec XIX w na miejscu średniowiecznego z XII w.

Wernigerode01

Wernigerode00

Wernigerode04

Wernigerode03

Wernigerode05

Wernigerode06

Wernigerode07

Wernigerode02

Rabenklippe to granitowa formacja skalna ponad doliną rzeki Ecker. Jego nazwa oznacza „klif kruków” (zgodnie z faktem, że w pobliżu gromadzą się te ptaki). Przy dobrej pogodzie rozpościera się z niego wspaniały widok na szczyt Brockenu.

Rabbenklippen03

Rabbenklippen05

Rabbenklippen06

Rabbenklippen00

Rabbenklippen02

Rabbenklippen04

Rabbenklippen01

Na miejsce dotarliśmy około godziny 14. Tam i z powrotem szliśmy nieco innymi ścieżkami. Dzięki temu zobaczyliśmy tamę na rzece Ecker w zupełnie innych warunkach niż za pierwszym razem – podczas drogi na Brocken 13 września.

Rappbodetalsperre

Wernigerode

Rabenklippe

Zachęcam do przeczytania wpisu o wycieczkach z 13 września i 2 listopada – Brocken.