Hannover – Jarmark Świąteczny

Nie mam przesadnie dużo czasu, aby pisać kolejne wpisy na bloga, ale chyba nie darowałabym sobie nie przygotować tej notatki właśnie dziś. Wszystko przez impuls podczas robienia sałatki na kolejny dzień do pracy. Do godziny 18.30 zdawało mi się, że mam mnóstwo rzeczy do zrobienia przed świętami, że codziennie wracając do mieszkania będę siadać do komputera i robić to i owo. Przeanalizowałam sytuację. Mogę przystopować, wszystkie zaplanowane zadania da się wykonać przed wyznaczonym terminem. Dzięki temu mogłam zastanowić się co będę robić w ten weekend… A dokładnie w sobotę pojadę do Barcelony między innymi po to, aby zobaczyć jarmark świąteczny. A co za tym idzie – będę miała porównanie pomiędzy tym, w jaki sposób tworzy się świąteczną atmosferę w Hiszpanii i w Niemczech.

Rok temu, w sobotę 29 listopada, miałam okazję odwiedzić Hanower. Od września 2014 do lutego 2015 byłam w Niemczech na stażu ( więcej informacji o tym, wliczając zbiorczą notkę, przygotuję za jakiś czas). Pracowałam w miejscowości Harsum, około 30 km od Hannoveru. W samym Hannoverze byłam dwa razy. Koledzy z pracy gorąco polecali odwiedzenie jarmarku. Wspólnie z Robertem, który razem ze mną był na stażu, pojechaliśmy sprawdzić o czym mowa. Nie ukrywam, że ten termin nie był przypadkowy. Z myślą o „straganach” mogliśmy jechać tydzień, lub dwa później, ale ten weekend to święto moje i Roberta. Musieliśmy wymyślić coś „wyjątkowszego” na tę okazję niż siedzenie w mieszkaniu. Dzień był bardzo wietrzny, zimny, pochmurny, nieprzyjemny i w ogóle „brrr”, ale podejrzewam, że wtedy w Polsce było gorzej:)
Plan wyjazdu był prosty – dojechać do centrum miasta jak najbliżej największej strefy ze świątecznymi budkami, rozejrzeć się, narobić mnóstwo zdjęć i przy okazji zobaczyć jak w okresie przedświątecznym wygląda tutejsze centrum handlowe (oficjalny powód odwiedzenia galerii)…

miasto2
Dekoracje wystaw sklepowych
miasto
Dekoracje wystaw sklepowych i Robert

miasto4

Hannover-jarmark
Z lewej: wejście na teren jarmarku, z prawej: jarmark widziany z ulicy – okolice Marktkirche

Główny punkt, w którym odbywał się jarmark znajdował się na Starym Mieście koło Marktkirche – kościoła luterańskiego pod wezwaniem Świętego Grzegorza i Jakuba (kiedyś postaram się zdobyć o nim więcej informacji, bo jest bardzo charakterystyczny). Zdjęcia przedstawiają nieco to, co zastaliśmy. Było pełno ludzi, więc w pośpiechu często robiliśmy „niefortunne” ujęcia. Było mi trochę głupio robić zdjęcia straganom z bliska. Dwa zamieszczone filmy przedstawiają bardzo klimatyczne karuzele:) Z tym, że ten materiał nie trzyma się ściśle standardów typowych dla profesjonalnego wideo.

Okolice Marktkirche:
marktkirche2

marktkirche1

Hanowerski jarmark nie jest ani największym, ani najsłynniejszym w Niemczech. Mimo to zajmował sporą powierzchnię. Widać, że na tym świątecznym zwyczaju się tu nie oszczędza. 29 listopada to dopiero początek okresu świątecznego, a mimo to na miejscu już panowała przyjemna wrzawa. W powietrzu unosił się zapach jedzenia. Świąteczne budki robiły wspaniałe wrażenie. Jarmark tętnił życiem, a dekoracje idealnie przywodziły na myśl atmosferę Świąt Bożego Narodzenia. Nie mam nic przeciwko komercji, która temu towarzyszy, o ile patrząc na te wszystkie ozdoby robi się cieplej, przyjemniej, magicznie. Szkoda, że w Polsce ten zwyczaj nie jest tak rozpowszechniony jak w Niemczech. Chętnie chodziłabym na tego typu stragany cały grudzień!

stragan2


stragan3

stragan1

stragan1

stragan1

stragan1

stragan1

Jestem bardzo ciekawa, co zaprezentować może Barcelona. Dziś po raz pierwszy w Lleidzie zapalono świąteczne dekoracje, które pojawiły się w niektórych miejscach miasta jeszcze przed 1 listopada. Postaram się pokazać zdjęcia z Lleidy opisując jarmark w Barcelonie. W moim odczuciu w Lleidzie światła nie są dobrane do okazji… No i na ozdoby ze śniegu nie ma co liczyć:)

IMG_9093